Ciekawostki - rolnictwo ekologiczne

Czy wiesz jaki smak ma glifosat? Zapewne nie, bo wprawdzie pojawia się w żywności konwencjonalnej, ale nie widać go i nie  zmienia smaku produktów. A już na pewno jego smaku nie znają konsumenci żywności ekologicznej. Jest to bowiem składnik środka chwastobójczego o nazwie Roundup. Stosowanego powszechnie w rolnictwie konwencjonalnym.

Glifosat stał się w ostatnich tygodniach przedmiotem ponownych zmagań zwolenników zdrowego stylu życia z koncernami chemicznych w Europie. Dotychczas dopuszczony był do stosowania warunkowo, także w Polsce, ale Komisja Europejska zaproponowała państwom członkowskim Unii Europejskiej przedłużenie tego kresu o kolejne 10 lat. Koncerny chciały 15 lat, a ekolodzy całkowitego zakazu stosowania od zaraz. Czas ten, według Komisji, ma być wykorzystany na dalsze badania i debatę naukową, która powinna rozstrzygnąć, czy rzeczywiście jest to substancja szkodliwa dla ludzkiego zdrowia czy jednak nie. Chodzi tu głównie o czas na ekspertyzy europejskiego urzędu żywnościowego EFSA i europejskiej agencji w dziedzinie chemii ECHA. Dotychczas obydwie te agendy uznawały glifosat za nieszkodliwy.

Zupełnie inne zdanie mają na ten temat organizacje ekologiczne. Na przykład  prezes niemieckiego Związku Żywności i Produktów Naturalnych Elke Roeder stwierdziła, że „wiele niezależnych studiów badawczych wykazuje, że glifosat stwarza zagrożenie dla środowiska i zdrowia człowieka. Mamy tu do czynienia z lobbingiem przeciwko wetu obywateli i ignorowaniem zasady przezorności”.

Stanowczy sprzeciw wyraża też ogólnoeuropejska „Inicjatywa Stop Glifosat”, której celem jest zebranie miliona podpisów obywateli UE pod wnioskiem do Komisji o zakaz stosowania tej szkodliwej – zdaniem organizatorów akcji – substancji chemicznej i zreformowanie całej polityki stosowania środków chemicznych w rolnictwie. (Strona projektu: https://stopglyphosate.org/).

Komisja Europejska dysponuje oczywiście wynikami licznych badań. Z wielu z nich wynika, że glifosat nie jest szkodliwy dla ludzkiego organizmu. Przeciwnicy glifosatu stawiają jednak zarzut, że badania były finansowane przez koncerny chemiczne jak Monsanto, Bayer czy BASF. Przytaczają równie liczne badania wskazujące, że jest to jednak substancja groźna dla człowieka. Badania te wskazują, że glifosat uszkadza komórki, kod genetyczny, wątrobę, nerki, hormony, układ odpornościowy, florę bakteryjną i może być przyczyną zmian nowotworowych (Lista badań, jęz. niemiecki - http://www.umweltinstitut.org/images/gen/aktionen/Roundup/Studien-Glyphosat.pdf ). Podobnego zdania jest Światowa Organizacja Zdrowia, która klasyfikuje glifosat jako substancję „prawdopodobnie rakotwórczą”.

Z badań przytoczonych badań wynika też m. in., że w moczu 75% mieszkańców Niemiec stwierdzono 0,5% ng/ml lub więcej glifosatu. Przede wszystkim skażone były dzieci poniżej 9 roku życia – wartości dochodziły do 4,2 %ng/ml. Dla pojedynczego organizmu szkodliwa może być każda dawka, ale na przykład badania na szczurach wykazały, że poziom 4%ng/ml glifosatu wywoływał masowe zniszczenia komórek nerkowych.

Jest to jednak tylko jeden z wielu środków chemicznych, pojawiających się w glebie. Stosowane pojedynczo i w niewielkich ilościach, mogą w krótkim czasie nie wykazywać szkodliwego działania. Jednak nikt nie jest w stanie ocenić, co dzieję się z nimi dalej, gdy gromadzą się w środowisku naturalnym i jakie dalsze reakcje zachodzą między nimi. Wiele pól uprawnych zamienia się w reaktory chemiczne, a chorób wywoływanych przez skażone środowisko trudno wychwycić. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że gleba w gospodarstwie ekologicznym podlega zupełnie innym prawom. Aby uzyskać certyfikat „rolnictwa ekologicznego” rolnik musi przez trzy lata stosować metody naturalne, aby oczyścić glebę i przywrócić jej funkcje biologiczne. Dopiero potem kontrolerzy badają jej stan i jeżeli okaże się, że jest nadal skażona, gospodarstwo nie zostaje dopuszczone do sprzedaży w ramach rynku ekologicznego.

Tak czy inaczej koncerny zarabiają setki miliardów euro podwójnie: z jednej strony na środkach chemicznych w rolnictwie, wywołujących choroby, z drugiej zaś strony na lekach.

Na szczęście konsumenci mają już wybór. Środki chemiczne, jak wiadomo, niedozwolone są w rolnictwie ekologicznym. Są łatwo wykrywalne przez kontrole. Wybierając mąki, otręby i kasze z Młynów Wodnych nie musimy rozstrzygać dylematu: czy glifosat jest dla mojej rodziny szkodliwy czy nie? Zboża ekologiczne uprawiane są w taki sam sposób jak przed wiekami, gdy nie było jeszcze środków chemicznych.

„Europejski Fundusz Rolny na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich: Europa inwestująca w obszary wiejskie”

Instytucja Zarządzająca PROW 2014-2020 – Minister Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Materiał współfinansowany ze środków Unii Europejskiej w ramach poddziałania „Wsparcie działań informacyjnych i promocyjnych realizowanych przez grupy producentów na rynku wewnętrznym” Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2014-2020.